Wydarzenia szkolne
dodatkowe informacje
Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół „Wejhera” zostało stworzone z myślą o absolwentach szkoły, obecnych i dawnych pracownikach oraz dla każdego, kto zechce zostać naszym przyjacielem. Celem stowarzyszenia jest tworzenie nowoczesnej historii naszej "samochodówki". Chcemy – czerpiąc z wieloletniej przeszłości, stworzyć lepszą przyszłość.

Stowarzyszenie Wejhera działa już kilka lat, w ciągu których nie tylko zorganizowaliśmy spotkania dawno niewidzianych kolegów bądź współpracowników, ale przede wszystkim poprzez doświadczenie, entuzjazm, a także możliwości materialne, wspieraliśmy obecny system edukacyjny. Systematycznie, poprzez organizację lub finansowanie dodatkowych kursów i szkoleń motywujemy młodzież do osiągania lepszych wyników w nauczaniu. Wspieramy szkolenie zawodowe. Jednocześnie ciągle dbamy o budowanie dobrej atmosfery w szkole i kultywowanie tradycji.

Zapraszamy wszystkich chętnych do współpracy. Jednocześnie przypominamy, że wstąpienie w nasze szeregi jest proste. W zakładce "O Stowarzyszeniu" znajduje się deklaracja członkowska, którą po wypełnieniu i wpłaceniu składki należy przesłać na adres stowarzyszenia lub dostarczyć do szkoły

ZAPRASZAMY

Wiosenna - już dwunasta - edycja DT to nareszcie słońce, ciepło, ożywczy wiaterek, sucho i jeszcze bardziej ciekawie. Z zaplanowanych 3 grup w trasę ruszyły 3: grupa rowerowa, grupa piesza i dwie kajakowe. Temat przewodni tegorocznego DT skierował nas, m.in. do: Osłonina, Rzucewa, Pucka, Rezerwatu Beka, Sławutowa, Swarzewa, Władysławowa, pięciu pięknych mól, Osady Łowców Fok, elektrowni wiatrowej .... o tych i pozostałych miejscach przeczytacie w relacjach poszczególnych grup

Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki
17_05_17_dzien_turystyki_03 (551 kB)

Trasa grupy pieszej wynosiła około czternastu kilometrów. Uczestnicy zostali zawiezieni spod szkoły do okolic Osłonina i stamtąd ruszyli piechotą. Pierwszym punktem wyprawy był Rezerwat Przyrody „Beka”, z którego można podziwiać Zatokę Pucką. Następnie uczniowie udali się do wsi Osłonino, gdzie uchodzi rzeka Gizdepka i znajduje się przystań morska dla rybaków z małą plażą i pomostem. Właśnie tam nadszedł czas na krótki postój na zregenerowanie sił. Po przerwie wędrownicy udali się wzdłuż piaszczystego brzegu zatoki do Rzucewa. Tam zobaczyli miejscowy XIX-wieczny zamek wraz z przyzamkowym parkiem oraz niewielką stadniną koni. Potem zajrzeli do Parku Kulturowego „Osada Łowców Fok”. W zrekonstruowanym domu rybackim poznali wystawę pod tytułem „Rzucewo w epoce kamienia”. Potem uczestnicy udali się w kolejną, tym razem dłuższą podróż brzegiem Zatoki Puckiej. Zmęczeni, ale uśmiechnięci dotarli do ostatniego punktu wyprawy, czyli Pucka, gdzie mieli chwilę czasu dla siebie, a następnie wrócili autokarem do Wejherowa.
M.R.

Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki
17_05_17_dzien_turystyki_03 (551 kB)

Wyjątkowo silna ekipa nam się dzisiaj zebrała. 11 rowerzystek, 9 rowerzystów, 1 absolwent, 1 przyjaciel szkoły, 1 nauczycielka wychowania fizycznego. Łącznie ze mną 24 osoby, 48 kół i 336 zębów w najmniejszych zębatkach. Kilometrów też było dużo, rekordowo dużo. Pierwotny plan zakładał zdobycie Helu. Plan poległ 2 dni przed wyjazdem. Szynobusy tam jeżdżące do jednego składu wpuszczają tylko 6 rowerów. Może być dołożony drugi skład, ale to dalej daje tylko 12 miejsc. Zatem nastąpiła szybka zmiana celu. Celownik został nastawiony na Władysławowo.
Ruszamy o 8.30. Zawsze trochę czasu zajmują sprawy organizacyjne, sprawdzenie rowerów, omówienie porządku poruszania się w ruchu ulicznym i poza nim. Ale jest wesoło. Przybrani w nasze szkolne barwy ruszamy. Dziewczyny na żółto, chłopcy na niebiesko. W kierunku na szpital z tradycyjnym kółeczkiem na rondzie. Kilku uczestników kolejny już raz uczestniczy w naszych wycieczkach i już sami kierują ruchem. To cieszy!
Bardzo sprawnie dojechaliśmy do Pucka. Odpoczynek na molo i niestety nie udało się pobić rekordu w wymianie dętki, która nam "skapciała". W Pucku podjechaliśmy jeszcze na rynek by przejechać przez fontannę, sprawdzić miejsce czy się czasem zamek nie odbudowuje i z powrotem nad zatokę tam, gdzie ongiś średniowieczny port wojenny się znajdował. Teraz już komfortowo, drogą dla rowerów aż do Wielkiej Wsi, jak ją kiedyś nazywano. Po drodze mijamy Rezerwat Przyrody Słone Łąki, tam kolejna "guma". We Władysławowie podjeżdżamy pod Dom Rybaka. Tam połowa ekipy wchodzi na wieże z tarasem widokowym. Ile tam było tych schodów? Druga część głowi się, jak dokręcić poluzowaną korbę, nie mając odpowiednich narzędzi. Jakieś słabe te korby teraz robią. Na jesieni mieliśmy podobną awarię. Wcześniej przez 17 lat - jak jeżdżę z młodzieżą - nigdy. Na szczęście we Władku udaje się znaleźć pomocny serwis rowerowy, który za "dziękuję" dokręca korbę.
Na chwilę stajemy przy "Halerówce" i na lody, które zjedliśmy przy Alei Gwiazd Sportu. Ruszamy na Jastrzębią powoli przez Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie. Tam jest naprawdę...
Korba znowu się odkręca, czyli do wymiany. Na szczęście w domu był dziadek, który po wnuczka przyjechał. Pozdrawiamy dziadka!!! Spojrzeliśmy na latarnię morską w Rozewiu, zjechaliśmy do Lisiego Jaru tam, gdzie przed laty Zygmunt III Waza Król Polski zacumował, wracając ze Szwecji. Stanęliśmy najdalej na północ, jak się tylko dało, na polskiej ziemi przy Róży Północy.
Do domu z Jastrzębiej Góry wracaliśmy Szlakiem Wejherowskiego Towarzystwa Cyklistów, który miałem wraz z uczniami rowerzystami z "Gimbola" przyjemność pomagać znakować. Posilamy się w Starzynie, zjeżdżamy do Mechowa i dalej szybciutko do Wejherowa, bo już się zrobiła 15.30. Przejechaliśmy 80,80 km. To chyba nasz nowy szkolny rekord. Mogliśmy spokojnie na ten Hel pojechać i wrócić na "kłach". Jak to powiedział nasz absolwent: "SZACUN". Dziękuję wszystkim uczestnikom za dobry nastrój, że trochę dali się "powkręcać" i że wytrwali w dobrej kondycji do końca. Przyjacielowi szkoły - naszemu emerytowanemu nauczycielowi wychowania fizycznego - Witoldowi Turek za pomoc w prowadzeniu grupy, Kamilowi za miłe jak zawsze towarzystwo, Laurze za oprowadzanie po nadmorskim kurorcie i ...
Pozdrower

Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki 17_05_17_dzien_turystyki_09 (138 kB)
17_05_17_dzien_turystyki_03 (551 kB)

Krótka relacja. Trasa Wejherowo - Reda. Wypłynęło dziewięć dziewcząt z klasy biologicznej. Pogoda dopisała. Dopłynęło dziewięć dziewcząt, wszystkie zmoczone, choć żadna się nie wywróciła.

Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki
17_05_17_dzien_turystyki_03 (551 kB)

Trasa Łęczyce - Lębork. Grupa kajakarzy z klasy 2a T w liczbie 18 - pod dowództwem p. Waldemara Marcinkiewicza - o godzinie 8.02 wyruszyła pociągiem SKM z dworca w Wejherowie do Godętowa. Następnie krótki kilometrowy spacerek do miejsca wodowania w Łęczycach i około 9.05 wodujemy sprzęt pływający i ruszamy eksplorować rzekę Łebę byliśmy na Redzie, Słupi, Łupawie).
Trasa przygotowana była przez p. Waldka a więc można było się spodziewać wielu "atrakcji", w końcu to dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Początek spokojny, ale po 30 minutach się zaczęło! Drzewo na drzewie powalone przez bobry. Pokonujemy je nad, pod, bokiem. Duża część załogi jest już przemoczona. Mamy wrażenie, że bobry działały w zmowie z p. Waldkiem. Najważniejsze że humory dopisują.
Przed Lęborkiem nurt staje się spokojny, płyniemy rozluźnieni będąc pewnym że nic nas już nie zaskoczy. Ale tak nie jest! W samym mieście nie spodziewali się kajakarzy z Wejherowa, a więc na drodze lub bardziej właściwe będzie na rzece, zainstalowali rury ciepłownicze. Potem jeszcze tylko "przenioska" (różnica poziomów wymuszająca przeniesienie kajaków)) oraz na końcu małe kaskady, które dokonały dzieła totalnego zmoczenia! Po 3 godzinach 50 minutach i pokonaniu 13.57 km kończymy jeden z lepszych spływów przy tradycyjnej grochówce. Do zobaczenia na kolejnym spływie.

Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki Wiosenny Dzień Turystyki

  monitoring pozycji            
     

Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Zespołu Szkół Samochodowych i Ponadgimnazjalnych nr 4
im. Jakuba Wejhera w Wejherowie, ul. Sobieskiego 344, tel. 58-672-24-15, e-mail: stowarzyszenie-wejhera@wp.pl
Copyright by www.szablonszkolny.d4u.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.